poniedziałek, 28 stycznia 2013

Szpaku mistrz

Dariusz Szpakowski. Komentator legenda. Od trzech dekad w ścisłej czołówce polskiego dziennikarstwa sportowego. Poniższy film powinni puszczać instruktażowo młodym pracownikom mediów. Przepiękny wywiad, ze spontanicznymi pytaniami. Miszczostwo xD


środa, 16 stycznia 2013

Legendy futbolu: wielki Dennis Bergkamp (12)

Nie będę ukrywał - mój największy piłkarski idol. Nie miałem w planach napisać o nim tak szybko w cyklu o legendach, ale zrobiłem to z braku czasu. O Dennisie mogłem bowiem pisać niemal z pamięci. Kiedy zacząłem kopać piłkę karierę kończył Maradona, później najpopularniejsi stali się młodzi Włoch Del Piero i Brazylijczyk Ronaldo, ja jednak pokochałem Bergkampa. Wzór piłkarza, posiadał niezwykłe umiejętności techniczne, dla mnie na zawsze pozostanie numerem 1.


http://pilkanozna.pl/index.php/Wydarzenia/%C5%9Awiat/legendy-futbolu-ajax-inter-arsenal-aerofobia-czyli-dannis-bergkamp-12.html

środa, 9 stycznia 2013

Legendy Futbolu: Ernest Wilimowski (11)

Pierwszy Polak w moim cyklu o legendach futbolu. No właśnie, ale czy do końca Polak? Urodził się w Katowicach, kiedy te należały do Niemiec. Grał w reprezentacji Polski, ale po wybuchu II wojny światowej przywdziewał trykot z czarnym orłem i już nigdy nie wrócił na Śląsk. Sam mówił o sobie jako o Górnoślązaku. Postać kontrowersyjna, choć piłkarskich umiejętności nikt mu nie odmówi. Prawdziwa legenda rodzimej piłki. Zapraszam do lektury.






http://pilkanozna.pl/index.php/Wydarzenia/%C5%9Awiat/legendy-futbolu-ruch-hajduki-wielkie-volkslista-gra-dla-niemiec-czyli-ernest-wilimowski-11.html

poniedziałek, 7 stycznia 2013

O co ta kłótnia?


Poza umieszczaniem tekstów o legendach futbolu zaniechałem pisania na blogu. Niestety czasu mam coraz mniej, ale jak będzie coś bardzo mnie frapującego na pewno to skomentuje. Do tego posta zdeterminowała mnie ostatnia decyzja TVP odnośnie meczu Ligi Mistrzów, który pokaże, a właściwie  odzew kibiców w tej sprawie. 

Otóż nie rozumiem wszystkich hejterów, i nie piszę tak dlatego, że w ostatnim czasie w pewien sposób związałem się z TVP. Rozumiem, że „koneserzy” chcieliby zobaczyć megahit Manchester United – Real Madryt, ale chyba z perspektywy polskiego kibica ważniejsza jest gra Polaków w 1/8 LM. Nigdy nie było takiej sytuacji, żebyśmy mieli trzech reprezentantów w pierwszym garniturze czołowego zespołu Europy.
TVP miało więcej argumentów za meczem BVB z Szachtarem, ale moim zdaniem ten powyższy powinien wystarczyć. Wyobraźmy sobie inną sytuację – Telewizja Publiczna pokazałaby dwumecz Manchesteru z Realem, kosztem rywalizacji Borussii. I myślicie, że wtedy wszyscy byliby zadowoleni? Zaraz byłoby mnóstwo głosów: jak to? Dlaczego w PUBLICZNEJ TV nie ma meczu, w którym występują Polacy?
Oczywiście wszyscy fani Królewskich i Czerwonych Diabłów w naszym kraju tego nie zrozumieją. Nagle Borussia, nie wiadomo z jakich powodów, stała się wrogiem nr 1 (no może nr 2, tuż za Telewizją Publiczną). Na Piszczka, Błaszczykowskiego i Lewandowskiego w większości komentarzy na fanpage’u TVP Sport „kibice” wylewają wiadro pomyj. Ja się pytam czemu oni są winni? 

Sam mam w dupie, który mecz pokaże TVP, i tak obejrzę ten, który będę chciał (to nie jedyna telewizja, tłumaczenie, że ktoś nie ma n-ki w XXI wieku jest co najmniej niestosowne). Tym bardziej nie mogę pojąć całej tej burzy. 

Z drugiej strony nie rozumiem dlaczego kibice w Polsce aż tak utożsamiają się z Realem, Manchesterem, czy innym Interem. Wielu ma w dupie reprezentacje, polskie kluby, byle wygrał tylko Real (na przykład) . A co człowiek z Polski ma wspólnego z Królewskimi? Większość nie była nigdy w Hiszpanii, o stadionie im. słynnego Santiago Bernabeu nie wspominając. Bierze się to stąd, że kiedyś dana osoba upodobała sobie tenże Real, bo pięknie grał, zdobywał trofea i był na czasie. Bardziej sentymentalni gustu nie zmieniają, więc kibicują madrytczykom na dobre i na złe, ale czy to zmienia fakt, że nic, poza sentymentem, nie łączy ich z klubem?! Powinniśmy trzymać kciuki za zespoły, z którymi jesteśmy związani poprzez miejsce zamieszkania bądź pochodzenia. Przynajmniej takie jest moje zdanie. 

Nie neguję oczywiście tego, żeby kibicować zagranicznym drużynom, sam sympatyzuję z Arsenalem Londyn, ale gdyby Kanonierzy grali z Legią w pucharach nawet przez chwile nie zastanawiałbym się komu kibicować. Naturalnie wybrałbym polski klub, mimo że nie na co dzień nie jestem fanem Wojskowych.

Polacy z BVB reprezentują klub niemiecki, ale ich postawa powinna interesować wszystkich fanów kadry. Powinniśmy wspierać naszych, a nie, jak to stereotypowo mamy w zwyczaju, czyhać aż podwinie im się noga. A czytając komentarze, nie da się nie zauważyć, że „fani” Realu i Manchesteru tego właśnie oczekują.